|
marzec 2008 27. marca 2008 pocałunek Ammany. Parę słów na początek nowej wiosny: No, to jedziemy. Natchniła mnie Ammana, budząc pocałunkiem z odrętwienia, jak te wszystkie drzewa, zielone źdźbła trawy, kwiaty wychylające łebki spod zeszłorocznych liści i bzyczące oszalałe pszczoły, wyprowadzone z równowagi ostatnimi śniegami. Może przy odrobinie szczęścia uda mi się wymieszać moje oba światy w odpowiednich proporcjach i powstanie z tego całkiem dobry eliksir. wyprodukowane
przez n a v i e
Jeśli chcesz skomentować któryś z powyższych artykułów, możesz zrobić to w księdze gości. |