kwiecień 2008

5. kwietnia 2008 Pięciolica Joanna.

Posiadam kilka różnych twarzy. Dla ciebie słodka i niewinna, dla ciebie odważna i zdecydowana, dla ciebie poirytowana i skwaśniała, dla ciebie zła i zepsuta. A dla siebie dziwna i niezrozumiała jak żywioły dla dziecka.
Przelewam się sobie pomiędzy palcami, zostawiając na nich jakąś część siebie, która potem znika, jakby wyschła. Można do mnie podejść blisko, wtedy daję ciepło w chłodne noce. Ale za blisko - parzę żywym ogniem. Czasem bywam deszczem - rozumiem jego śpiew w swojej głowie, daję orzeźwienie. Ale większość ludzi na mój widok wyciąga parasol. Kiedy zechcę, jestem cicha i kojąca jak pieśń świerszczy letnim zmierzchem. Częściej z gwałtownością wiatru niszczę wszystko, co napotkam na swej drodze. Jako emocjonalny wampir bywam niebezpieczna. Jak czarna dziura wysysam z otoczenia wszystkie emocje, ale wtedy staję się małą, bezradną dziewczynką. Jako dorosła kobieta byłabym obłąkana.

To, czego się boimy, pociąga nas i fascynuje.
Oj, tak. Boję się ciemności.

Czy modlicie się do Niego teraz, kiedy nikt was nie uciska? Pomódlcie się za tych, których uciskają.

wyprodukowane przez n a v i e
05 - 04 - 2008 , 17:25 , Tarnów
f     p    r

deviant

skomentuj w księdze gości

 

Jeśli chcesz skomentować któryś z powyższych artykułów, możesz zrobić to w księdze gości.